Bakteria wywołująca zapalenie płuc może być związana z astmą
Zakażenie bakterią, która wywołuje zapalenie płuc może nawet po wyleczeniu
prowadzić do rozwoju przewlekłej astmy - donieśli badacze z USA na konferencji
Interscience Conference on Antimicrobial Agents and Chemotherapy.
Rosnącą stale liczbę nowych przypadków astmy na świecie jest przez naukowców
tłumaczona najczęściej przez rosnące zanieczyszczenie środowiska, czy też
nadużywanie środków czystości i higieny osobistej albo osłabienie układu
odporności pacjenta.
Niektóre wcześniejsze badania wskazywały, że w rozwoju astmy mogą brać również
udział bakterie. w czerwcu 2001 roku badacze z Finlandii i USA donosili,
że rozwój astmy może być związany z zakażeniem bakterią o nazwie Chlamydia
pneumoniae, która wywołuje zazwyczaj bezobjawowe zakażenie dróg oddechowych.
Zespół pod kierunkiem Roberta Hardy z Southwestern Medical Center na University
of Texas w Dallas prowadził badania na myszach zakażanych bakterią Mycoplasma
pneumoniae, która u ludzi wywołuje zapalenie płuc.
Okazało się, że nawet 18 miesięcy po wyleczeniu w płucach myszy toczyły
się procesy zapalne, a u wielu myszy występowało obkurczenie ścianek oskrzeli
podobne do tego, jakie występuje u ludzi cierpiących na astmę, w czasie
ataków choroby.
Badacze wykrywali też podniesiony poziom interleukiny-4 we krwi zwierząt.
Podniesione stężenie tego białka jest charakterystyczne dla astmatyków.
"Nasze wyniki sugerują, że Mycoplasma pneumoniae może również powodować
długotrwały stan zapalny w płucach zakażonych nią dzieci i osób dorosłych,
co objawia się utrzymującym się świszczącym oddechem czy chrapką, długo
po ustąpieniu objawów zapalenia płuc" - komentuje Hardy. Może to sprzyjać
rozwojowi astmy.
Jak podkreśla badacz, bakteria była często wykrywana w drogach oddechowych
astmatyków, którzy przechodzili ciężkie ataki choroby (tj. ciężkie napady
duszności), ale też u osób z przewlekłą astmą, u których nie występowały
napady.
Źródło: Chicago (Reuters/PAP)
|