Nowy sposób leczenia astmy
Nowe sposób leczenia astmy, który ma polegać na utrzymywaniu prawidłowej
liczby białych krwinek o nazwie eozynofile w drogach oddechowych pacjenta,
zaproponowali badacze brytyjscy na łamach pisma "Lancet".
U pacjentów z astmą obserwuje się podwyższoną liczbę białych krwinek o nazwie
eozynofile w drogach oddechowych.
Taki stan rzeczy wiąże się z ryzykiem ataku choroby. Poziom ten rośnie już
na kilka tygodni przed atakiem astmy i można go ocenić w prostym badaniu
wydzieliny błony śluzowej dróg oddechowych.
w przełomowych badaniach naukowcy z Institute for Lung Health
pod kierunkiem dr Iana Pavorda i dr Ruth Green oceniali, czy terapia, która
prowadzi do obniżenia liczby eozynofili, złagodzi poważne ataki astmy w
podobnym stopniu jak tradycyjne metody leczenia.
Badaniami objęto 74 pacjentów z astmą w zaawansowanym i średnio zaawansowanym
stadium rozwoju. Podzielono ich losowo na dwie grupy. Jedna była leczona
metodami konwencjonalnymi, w drugiej prowadzono badania wydzieliny z dróg
oddechowych, a leczenie było stosowane
w zależności od liczby eozynofili. Okazało się, że grupa leczona nową metodą
miała mniej poważnych ataków astmy i związanych z nimi pobytów w szpitalu
w porównaniu z grupą leczoną tradycyjnie.
Jak komentuje dr Pavord, poważne ataki astmy, które wymagają zastosowania
leków steroidowych czy hospitalizacji, są związane z ryzykiem śmierci oraz
z dużymi kosztami ekonomicznymi dla służby zdrowia. Według badacza, utrzymywanie
prawidłowej liczby eozynofili u chorych na astmę wydaje się być dużo bardziej
skuteczną i ekonomiczną metodą obniżania częstotliwości poważnych ataków
tej choroby. Jak podkreśla, "nowa metoda wpływa na przyczynę ataków
astmy, a nie na objawy choroby". Astma jest chorobą o bardzo złożonym
podłożu. Dotyka milionów osób na całym świecie. Wiadomo, że w jej rozwoju
biorą udział czynniki środowiskowe - ekspozycja na alergeny, np. pyłki roślin,
czy zanieczyszczenia. Szereg badań na bliźniętach wskazuje, że ryzyko astmy
może być uwarunkowane również czynnikami genetycznymi. Choroba objawia się
m.in. napadami duszności, szczególnie nad ranem i nocą, suchym kaszlem,
szybkim, krótkim oddechem. Napady duszności spowodowane są zwężeniem dróg
oddechowych w wyniku skurczu ścianek oskrzeli, które są nadwrażliwe na różne
bodźce, towarzyszy temu rozwój procesów zapalnych w ściankach oskrzeli.
Jak dowodzą badania, chorzy na astmę mają też większe prawdopodobieństwo
wystąpienia wrzodów, nadciśnienia czy depresji.
Źródło: PAP
|