Test na fistaszki
Test opracowany przez brytyjskich naukowców pozwala wykryć w produktach
domieszki, których spożycie może osobom uczulonym grozić nawet śmiercią.
Orzeszki ziemne są częstą domieszką do różnego rodzaju pokarmów. Zmiany
asortymentu wytwarzanego na tych samych maszynach sprawiają, że nawet w
produktach, które nie powinny
w zasadzie zawierać orzeszków, pojawiają się one jako zanieczyszczenie -
a nawet minimalna ilość może być groźna dla osób z alergią. Stąd ostrzegawcze
napisy "Produkt może zawierać śladowe ilości orzeszków ziemnych"
na czekoladzie, batonach, ciastkach, czy... kiełbasie.
Dzięki testowi opracowanemu przez brytyjskich naukowców z Central Science
Laboratory w Yorku orzeszki ziemne można wykryć nawet gdy występują w proporcji
1 do 10 milionów, również
w produktach wysoko przetworzonych. Test wykrywa DNA orzeszków.
Alergia na orzeszki ziemne i niektóre inne rodzaje orzechów (na przykład
orzechy nerkowca) występuje u jednej na kilkaset osób. Nie zawsze kończy
się na wysypce - co roku są odnotowywane zgony związane z wstrząsem anafilaktycznym.
To bardzo silna reakcją odpornościowa, w wyniku której dochodzi do obniżenia
ciśnienia tętniczego oraz obrzęku krtani.
Źródło: Warszawa (PAP/BBC)
|