Dzień 8 listopada 2006 zaskoczył nas niespodziewaną informacją Ministerstwa Zdrowia, i wystąpieniem Profesora Zbigniewa Religi. Po opublikowanej przez Media informacji o wprowadzeniu na rynek fałszywej serii leku Corhydronu, leku na astmę i alergię Jeleniogórskiego Przedsiębiorstwa Farmaceutycznego Jelfa S.A., Prof. Religa zaapelował do pacjentów, którzy byli w posiadaniu leku o jego zwrot do aptek. Powodem było, miejmy nadzieję, nieumyślne pomylenie fiolek z lekiem podczas pakowania. W opakowaniu corhydronu znalazł się lek zwiotczający mięśnie stosowany podczas operacji, a stanowiący zagrożenie utraty zdrowia i życia.
Najprawdopodobniej chodziło o partię leku pochodzącego z 2005 roku z 4 letnią datą przydatności do zażywania. Reasumując na rynku krążyło ponad 5 tysięcy opakowań z 6609 partii leku.
Nie ma pewności ile z tej serii jeszcze krąży na rynku. Rozpoczęły się spekulacje o nieuczciwej konkurencji, niewłaściwym postępowaniu Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego oraz o zatajeniu tej informacji przez Ministerstwo Zdrowia.
Jednakże już w styczniu w lubelskim po podaniu corhydronu pojawiły się niepokojące objawy u 2 kobiet . Doszło do zawieszenia leku na okres 2 miesięcy. Potem był Pruszcz Gdański, gdzie o podobnej sytuacji informowano nadzór farmaceutyczny oraz niezależnie producenta leku. Sytuacja była poważnie zbagatelizowana na różnych szczeblach nadzorujących bezpieczeństwo społeczeństwa. W akcję informacyjną włączyła się policja, która dotarła do 18 tysięcy osób. W wyniku pracy policji stwierdzono ok 27 zgonów w całej Polsce, będących prawdopodobnie wynikiem podania corhydronu. W tych przypadkach nie można jednak jednoznacznie określić czy bezpośrednią przyczyną zgonu było właśnie podanie leku. Powstała bezpłatna infolinia, na stronach prasy pojawiły się komunikaty ostrzegające o niebezpieczeństwie oraz informujące jak należy postępować z posiadanym lekiem.
9 listopada została wstrzymana produkcja leku, zaś prokuratura okręgowa w Jeleniej Górze rozpoczęła śledztwo dotyczące produkcji, przechowywania jak również dystrybucji leku. Wstępnie ustalono złą formę zabezpieczania ampułek leków bez etykiet, segregacji w okresie tzw. kwarantanny oraz składowania leków. Groziło to zwyczajnym pomieszaniem leków. Po kilkudniowej przerwie w produkcji 17 listopada w piątek przywrócono częściową produkcję w Jelfie, jednakże dział ampułkarni nie rozpoczął swych prac. Przewiduję się że to nastąpi po uzyskaniu pozytywnej opinii Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.
W wyniku kontroli wykazano szereg nieprawidłowości i błędów, które znacząco wpłynęły na sytuację w Przedsiębiorstwie. Wraz z postępowaniem Jelfa przedstawiła harmonogram proponując zmiany i terminy ich realizacji........ale czy to wystarczy????
Zabójczy lek - infolinia ministerstwa zdrowia
0 800 190 590
Monika Rebelak
Dlaczego dzieci chorują częściej?
Niealergiczne nieżyty nosa
Choroba trzewna - celiakia
Atopowe zapalenie skóry
Podstępny wróg - Grzyby pleśniowe
|